19.09.2015 r

To ONE rozpoczęły moją przygodę z hodowlą.
To ONE widnieją w nazwie hodowli.
Dwoje moich przyjaciół, gdyż nie były to zwykłe zwierzęta. Tworzyły razem niepowtarzalny duet, miały fantastyczne charaktery. Delikatne, a zarazem wybitnie obiecujące na treningach obrony. Niesamowite psy wygrywające wystawy - jedna po drugiej. Więź łącząca Nas wtedy istnieje po dziś dzień. Mimo, iż fizycznie nie ma ich przy mnie bo zostały w brutalny sposób pozbawione życia, towarzyszą mi i pomagają pokonać przeszkody jakie los rzuca mi pod nogi. Myśl o Nich napędza mnie do działania i nie pozwala poddać w pokonywaniu trudów życia codziennego. Pozostaną na zawsze w moim sercu.